And it’s time to…

…move. Czas płynie, życie też. Rzeczy się zmieniają. Ten blog wyemigrował pod nowy adres. www.wszystkocokochamy.pl Stare posty, nie tylko moje 🙂 też tam są. Będą nowe. Nie tylko moje 🙂 Zapraszamy, K & T

Read more "And it’s time to…"

Saudek

Gorący lipcowy dzień. Tak lekko licząc 36 C w cieniu. Upał taki, że nawet w praskich knajpach zaczyna brakować piwa… Staromestke Namesti praży kamieniami niemiłosiernie. Trzeba się schować. Najlepiej wewnątrz któregoś z budynków. Akurat przed oczami pojawia się szyld galerii sztuki z informacją o wystawie retrospektywnej Jana Saudka. Saudek ów to fotograf,  wielka fotograficzna miłość […]

Read more "Saudek"

Brzmienie Pragi

Smoke on the water, Call me maybe, Halleluyah, temat z Amelii. Scarborough Fair… Śpiewane, grane na klawiszach, smyczkach, flecie, tupnięte nogą, potrząśnięte tamburynem. Uliczna sztuka, niekoniecznie przez duże S ale zawsze to miłe urozmaicenie. Tak na prawdę to lubię przystanąć na chwilę i posłuchać, zwłaszcza jeśli muzyk lub jeszcze lepiej muzycy mają trochę talentu. Kampa, […]

Read more "Brzmienie Pragi"

Teatrum niebieskie

Dawno, dawno temu, w czasach gdy nie było jeszcze komórek, internetu, telewizji a nawet samochodów Poeta opiewał uroki polskiego nieba. Zachwycał się dynamiką przedstawienia serwowanego na niebie przez Matkę Naturę. Parę wersów poświęcił innemu, również robiącemu ogromne wrażenie zjawisku – zachodowi słońca. Ja poetą, a tym bardziej Poetą nie jestem. Mogę tylko wkleić parę zdjęć, które […]

Read more "Teatrum niebieskie"

Bałtyk – mała pamiątka z wycieczki

Parę tygodni temu poniosło mnie nad morze. Tak zwana impreza integracyjna. Na szczęście była możliwość by w przerwach jakże napiętego programu uciec na plażę. Bałtyk jak zwykle nie zawiódł, zafundował mieszankę pogód: od słonecznego przedpołudnia poprzez ulewne popołudnie z burzą, grafitowymi chmurami i porywistym deszczem aż do ekstatycznego zachodu słońca. Matka Natura kolejny raz pokazała […]

Read more "Bałtyk – mała pamiątka z wycieczki"

Poppy field forever

Prawie jak w piosence Beatlesów, kolor się zgadza, tylko zamiast truskawek maki. Ale też pięknie. Taka zapowiedź lata. Gorącego, upalnego. A póki co mamy lato li tylko kalendarzowe, jeszcze nas nie rozpieszcza, więc trzeba cieszyć kwiatami. Na takie czerwone pole można się natknąć prawie że w środku miasta. Przy dość ruchliwej ulicy. Tylko trzeba się […]

Read more "Poppy field forever"

Panienka Mela

Był już kiedyś post o Panu Kocie. Tytuł jak najbardziej usprawiedliwiony: spokojny, powściągliwy zwierz. Do tego sporych rozmiarów, na dodatek węgliście czarny. Kilka tygodni temu pojawiła się Mela. Rude maleństwo o piegowatym nosie. I nie tylko ze względu na jej wiek nie mogę napisać Pani Mela. Również charakter nie pozwala na to. Psotna, uparta, czasem […]

Read more "Panienka Mela"